Dziejopisarstwo
Hagiografia
Biblia i apokryfy
Kazania i mowy
Modlitwy
Poezja religijna
Poezja świecka
Dramat
Publicystyka
Varia
Opracowania
MĘKĘ BOŻĄ SPOMINAJMY...
(Pierwsza pieśń Sandomierzanina)
Mękę bożą
s
pominajmy,
Słowa jego pamiętajmy,
Ktore na krzyżu jest mowił,
Nam je na przykład zostawił.
W pirszem
s
łowie tam się modlił,
Boga Oćca swego prosił
Za nieprzyjacielmi
s
wojimi:
"Odpuść im gni
w
, Oćcze miły".
Tam naukę nam jest wydał,
By braćcu ka
ż
dy odpuszczał
Gniew, mierzączkę i
z
łe sierce,
By [w] nie wszedł w piekielne mieśce.
Wtore słowo tam przemowił,
Gdy go łotr o łaskę prosił:
"Zaprawdę, toć tobie powiem,
Dzisia będziesz w raju mojem".
W tem naukę Chrystus nam dał,
By żadny z nas nie rozpaczał,
Ale aby w Bodze dufał,
Za swe grzechy pokutował.
Zasmąconą matkę
s
woję
W trzeciem słowie pocieszył ją,
Miasto siebie Jana jej dał,
Aby ją tamo opatrzał.
Nierownoś, Chryste, przemieniał,
Za krolaś jej rybitwa dał,
Miecz boleści ją przenikał,
Jak Symeon prorokował.
Sy
nom
i dziewkam przykład dał,
Gdy
s
wej matk
i
nie zapomniał,
By swą matkę, oćca czcili,
Zawżdy jim dobrze czynili.
W czwartem słowie "pragnę" gdy rzekł,
Prosił Oćca za grzeszny wiek,
By ludziom niebo otworzył,
Ktore był Jadam zatworzył.
"Dokonało się" tam mowił,
Piąte słowo gdy przemowił,
Dokonało się zbawienie,
Diabła i piekła zwalczenie.
Szoste
s
łowo z ust wypuścił:
"Boże, czemuś mię opuścił,
Już raczy dać
s
pomożenie,
Nie daj dalej na męczenie".
Nam naukę w tem słowie dał,
By się do Boga uciekał
Wszelki człowiek w potrzebach w
s
wych,
Nie do czarownic przeklętych.
Gdy nasz Jesus już umierał,
Testament tam krasny działał,
Swą duszę Oćcu polecał,
Nikodemowi ciało dał.
Kościoł polecił Piotrowi,
A matkę swoję Janowi;
Katom odzienie swoje dał,
Judasz piekło też otrzymał.
Kostyrowie a łotrowie,
Zbojce, złodzieje, katowie,
C
ić Krystusa
z
sukniej łupią,
Za swe grzechy piekło kupią.
Baczcie przykład, kostyrowie,
Napiszcie ji dziś w
s
wej głowie!
Dwa kostarze w Węgrzech byli,
W Budzyni
u
z sobą jigrali.
W boże jimię jeden jigrał,
Tenci wszyćko jest przejigrał,
Drugi w jimię diabła jest grał,
Na bracie wszyćko pozyskał.
Tam się na Boga
r
ozniewał,
Na cmyntarz tamo pobieżał,
Kamienim na obraz ciskał,
Boże rany jest odnawiał.
Tam ji diabli pochwycili,
Na powietrzu podnosili,
Trzewa s niego wytrącili,
Duszę z ciałem w piekło wzięli.
Zły to cynek kostyrze siadł,
Gdy po uszy do piekła wpadł,
Nie pomogą mu i dryj<e>,
Już tam w piekle
s
mołę pije.
Tego piekła nas uchowaj,
W łas
c
e swojej nas zachowaj,
Jesu, przez twe umęczenie
Racz nam dobre dać
s
konanie. Amen.